Ewa

Zawsze miałam problem z mówieniem innym o Jezusie. Wobec ateistów i obojętnych nie chciałam nawet używać tego Imienia. Wolałam się modlić za nich w Duch. Pojechałam na szkołę ewangelizacji, żeby się tego nauczyć no i żeby mnie POSŁANO. Pan sprawił, jak zwykle na Rekolekcjach na Górze św. Anny, niesamowite szkolenie modlitwy za innych na ulicy w pociągu czy w drodze.... Dodało mi to niesamowitej nadziei i otuchy do mówienia o Jezusie. Teraz w pociągu, w sklepie, w drodze mówię o Jego wielkich dziełach i jak jest wola słuchającego to prowadzę albo do przyjęcia Jezusa jako Pana (czego byłam już świadkiem) lub dla ludzi wierzących do wejścia do wspólnoty czy tez do odbycia rekolekcji w Odnowie.. CHWAŁA PANU.